wtorek, 1 września 2015

Przed kolejną wyprawą



Chaos ogarnął sąsiednie kontynenty - ale i zupełnie blisko, tuż za miedzą, nie ma miejsca dla wagabundy - starej kobiety, podróżującej autostopem, śpiącej pod własnym namiotem.

Europę zalewają dziesiątki tysięcy ludzi, którzy niestety nawet nie mają własnych namiotów. Już wiosną rozglądałam się po świecie - gdzie jeszcze istnieją oazy spokoju. Kiedy byłam dzieckiem czytałam bajkę o dobrym mądrym królu, którego kochał cały naród. Trudno uwierzyć - istnieje taki kraj, ja go znalazłam. Prezydent tego kraju 90% swojej pensji oddaje biednym współobywatelom. To godne podziwu miejsce - Urugwaj. I ja tam jadę. Mam nadzieję, że znajdę spokój i bezpieczne miejsce pod mój namiot.

Wyruszam w przyszłym tygodniu. Po powrocie chętnie się z Wami podzielę nowymi wrażeniami.




Zaczynając moje podróże w najskrytszych marzeniach nie przypuszczałam, że dożyję czasów kiedy będę mogła wyrazić wdzięczność wszystkim kierowcom Polski i świata za pomoc w spełnianiu moich podróży - DZIĘKUJĘ!!!

W realizacji moich podziękowań pomaga technika - ale przede wszystkim miejsce - Miejska Biblioteka Publiczna w Bolesławcu. Pod egidą Biblioteki, przy fachowej pomocy pomocy powstaje mój blog - DZIĘKUJĘ!!!