środa, 31 maja 2017

O tułaczach


Ta biedna, ciągle jeszcze zrujnowana Polska lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, serdecznie przyjęła okaleczonych wojną Greków. Polacy w czasach PRL-u byli biedni, ale bardziej empatyczni, bardziej solidarni. Rząd Polski Ludowej umiał zorganizować pracę dla uchodźców greckich na tych samych prawach, jakie mieli Polacy pracujący.
Mieszkałam w Jeleniej Górze - Grecy i Romowie pracowali w Celwiskozie wspólnie z Polakami. Dzieci i ludzie młodzi kształcili się na tych samych zasadach do polska młodzież. Dla ludzi chorujących zorganizowano szpital. Miłuj bliźniego  - to nie było czcze hasło bez pokrycia. Rządzący Polską umieli wygospodarować nie tylko mieszkania dla Greków i Romów, ale jednym i drugim udostępniono salę, pomieszczenia w których mogli kontynuować swoje oryginalne tańce, muzykę i poezję. A my Polacy mieliśmy okazję poznawać te ciekawe kultury. Studenci całego świata czuli się bezpiecznie na polskich uczelniach. Tych niegdysiejszych uchodźców i tych dzisiejszych zrodził kapitalistyczny system, który osiąga swoje cele depcząc zasady prawdziwej demokracji.
Przykro mi - mieszkańcy Afryki przyjmowali mnie serdecznie, choć często sami bardzo biedni. Stary Arab zaopatrujący swoich współbraci w pięciolitrowe butle z gazem, transportowane na grzbiecie osiołka oddał mi swój chleb i ostatnią wodę - bo jego ciężar - butle, dźwigał osiołek. A ja mój ciężar, krocząc, po piasku Sahary, dźwigałam na własnych plecach.
Coraz częściej w periodykach zauważam artykuły nawiązujące do historii Polski Ludowej. Cieszę się, mam satysfakcję, że wciąż są ludzie darzący ten miniony okres sympatią. Oceniają dziejącą się wtedy historię bardzo pozytywnie. Dziennikarz Artur Domosławski sprowokował mnie do wypowiedzi na temat Greckich uchodźców w trakcie wojny Greków z juntą wojskową, która uzurpowała sobie prawo do bandyckiego panowania i rządzenia Grecją. Junta popierana przez Amerykę, Anglię i NIemcy była silniejsza. Bohaterowie tej nierównej walki przegrali. Na części bojowników wykonano wyroki śmierci, część czekała na śmierć na pobliskich wyspach, ale wielu Grekom, wraz z rodzinami, udało się ujść. Wielu greckich uchodźców zostało przygarniętych przez kraje Europy Wschodniej. A 14 tysięcy ofiar wojny, wraz z rodzinami przygarnęła Polska.
Już nie mogę poruszyć sumień Polaków, którzy uciekając przed pożogą wojenną wywołaną przez Hitlera, byli przyjmowani gościnnie na trasie całej swojej wędrówki. Od naszych granic do Afryki - tych Polaków już nie ma.

Skąd i dlaczego uchodźcy z Afryki i z Azji? To ci szlachetni biali z północy zabili charyzmatycznych przywódców utrzymujących dziesiątki plemion w ryzach, dających pracę i chleb. Żandarmi świata mają siłę - wyobraźni im niestety brakuje.

By Joachim Seidler, photog_at from Austria - 20150904 174, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/